Dzisiaj zaczęłam dzień od szperania w internetowej encyklopedii Wikipedia , koncentrując się na historii miasta Wielunia , leżącego w moim rodzimym woj. łódzkim.
Jak głosi legenda , początki Wielunia sięgają czasów , kiedy to księciem kaliskim był Władysław Odonic – jeden z mniej znanych Piastów doby rozbicia dzielnicowego Polski.
Posiadał on przydomek Plwacz , choć nie wiadomo czy był on spowodowany jakąś chorobą księcia , czy też złymi manierami syna Odona.
Ulubionym zajęciem Władysława były polowania. Pewnego razu książę postanowił zapolować na jelenia , o którym dochodziły do niego słuchy od kupców i podróżników , przejeżdżających przez okoliczną puszczę.
Pokaźna drużyna książęca wyruszyła z Kalisza , kierując się do lasów niedaleko wsi Rudna .
Na miejscu rozbito obóz , a książę Władysław z kilkoma zbrojnymi wyruszył na poszukiwanie zwierza.
Po kilku godzinach jeźdźcy ujrzeli wychodzącego z kniei wielkiego , białego jelenia . Wystrzelona strzała chybiła celu i książę ruszył za uciekającą zwierzyną .
Po pewnym czasie wjechał na polanę , na której zamiast jelenia ujrzał baranka , a przy nim ustawiony był kielich , wypełniony hostią.
Książę padł na kolana i zaczął się żarliwie modlić , pojmując przesłanie płynące do niego z niebios.
Na pamiątkę tego zdarzenia , książę Odonic nakazał wybudować w miejscu tym kościół wraz z klasztorem , który przekazał zakonowi Augustianów .
Nową osadę , która powstała wokół świątyni , nazwał Jeleń. Nazwa ta z biegiem lat zmieniła się na Wieluń .
Tyle słowa legendy , a prawdopodobnie kościół ten ufundował król Kazimierz Wielki .
Współcześnie w tym wieluńskim zespole klasztornym , przy ul. Augustiańskiej 8 , mieści się Kolegiata Bożego Ciała .
Skrawek starego Wielunia można zobaczyć przy ul. Podwale , gdzie mieści się ponad 100- metrowy odcinek murów obronnych miasta, z ruinami Baszty Prochownia.
Mnie osobiście zaciekawiła Baszta Męczarnia , która na początku XVI wieku była izbą tortur .
Wtedy to miasto Wieluń otrzymało od króla Zygmunta Starego przywilej sądzenia spraw kryminalnych.
Niestety na miejscu okazało się , że przywilej oglądania wnętrz baszty jest możliwy jedynie po wcześniejszym, telefonicznym uzgodnieniu terminu zwiedzania.
No cóż – mnie się nie udało – wielka szkoda … ale wszystko przed tymi, którzy zechcą zatrzymać się w tym miejscu z tradycjami.
Podaję namiary : Wieluń – woj. łódzkie, powiat i gmina Wieluń , z kodem pocztowym 98-300 .